Zielone Podkarpacie

Odnawialne źródła energii wpisały się w przestrzenny i gospodarczy krajobraz całego świata, stając się coraz ważniejszym impulsem zrównoważonego rozwoju. Z siły słońca, wiatru i wody korzysta również województwo podkarpackie.

Polityka energetyczna ukierunkowana na ochronę środowiska naturalnego jest jednym z priorytetów Unii Europejskiej. Do 2020 r. co najmniej 20% energii produkowanej w krajach członkowskich ma pochodzić z odnawialnych źródeł energii (OZE). W gospodarce niskoemisyjnej, którą chce budować Europa, energetyka w większym stopniu będzie opierać się na źródłach odnawialnych, w mniejszym zaś na pokładach węgla i ropy. Europejski miks energetyczny w niedalekiej przyszłości będzie więc bardziej „zielony” niż „czarny”.

Niska emisja, wysoka jakość życia

W ten „zielony” trend wpisuje się województwo podkarpackie. Region, który posiada ponadprzeciętne walory ekologiczne, swoich szans rozwojowych powinien szukać w szeroko rozumianych ekoinnowacjach. To nie tylko OZE, ale także budownictwo energooszczędne, lokalne sieci energetyczne (tzw. miniklastry energetyczne) czy społeczeństwo prosumenckie (odbiorcy energii elektrycznej są równocześnie jej wytwórcami). Taki kierunek rozwoju Podkarpacia, wynikający z jego naturalnych zasobów, wskazują strategiczne dokumenty, na czele ze „Strategią Rozwoju Województwa – Podkarpackie 2020”. Szerokie wsparcie dla odnawialnych źródeł energii autorzy dokumentu uznają za jeden z podstawowych warunków bezpieczeństwa energetycznego całego regionu, a tym samym jego gospodarczego i społecznego rozkwitu. Rozwinięciem tych strategicznych założeń jest „Wojewódzki Program Rozwoju Odnawialnych Źródeł Energii dla Województwa Podkarpackiego”. Program ten w sposób kompleksowy reguluje kwestię energetyki odnawialnej na Podkarpaciu, pokazując z jednej strony jej uwarunkowania, a z drugiej – pożądane kierunki zmian.

– Znaczenie OZE w gospodarce i naszym codziennym życiu stale rośnie. Myśląc o przyszłości, należy kompleksowo podchodzić do planowania rozwiązań tak, by były one dopasowane do lokalnych potrzeb, gwarantując optymalną efektywność. W województwie podkarpackim spośród wszystkich typów energetyki odnawialnej największy potencjał dostrzegam w fotowoltaice funkcjonującej w inteligentnie zarządzanym modelu rozproszonym. Warto, żebyśmy rozwijali tę i pozostałe zielone technologie, bo skorzystamy na tym nie tylko my, ale także nasze dzieci, a nawet wnuki – mówi Grzegorz Wisz, prezes Zarządu Podkarpackiego Klastra Energii Odnawialnej.

Rzeszów jak Miami

Wiele z tych strategicznych założeń na Podkarpaciu realizuje się już w praktyce. W regionie od kilku lat rośnie liczba obiektów użyteczności publicznej, zakładów przemysłowych i budynków mieszkalnych wyposażonych w nowoczesne, przyjazne dla środowiska rozwiązania energetyczne. Technologią, która na Podkarpaciu świeci najjaśniej, jest nomen omen fotowoltaika. Tutaj kolektory i panele słoneczne na dachach już dawno przestały kogokolwiek zaskakiwać. Teraz dziwi raczej ich brak niż obecność. Pewnie dlatego, że Rzeszów to „polskie Miami” – wprawdzie bez takich plaż jak na Florydzie, ale z pogodą, która gwarantuje częste kąpiele słoneczne. W ciągu roku w Rzeszowie i okolicach jest około 77 słonecznych dni, podczas gdy w pozostałych częściach Polski prawie dwa tygodnie mniej.

Tego, jak korzystać ze słońca, mieszkańców podkarpackiego uczyć nie trzeba. Wielu z nich zainwestowało w przydomowe systemy solarne, a pomógł im program dopłat Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Fundusz zwracał 45% inwestycji na zakup i montaż kolektorów słonecznych. W efekcie nowoczesne, ekologiczne instalacje pojawiły się w niemal 6 tys. podkarpackich gospodarstw domowych. Na energię słoneczną stawiają również lokalne przedsiębiorstwa, urzędy i wiele innych instytucji. Niektóre z nich są pod tym względem pionierami, tak jak podrzeszowskie lotnisko w Jasionce. To pierwszy polski port lotniczy z instalacją fotowoltaiczną, która jest częścią projektu „Odnawialne źródła energii dla budynków Portu Lotniczego Rzeszów-Jasionka Sp. z o.o.”, zrealizowanego dzięki dotacji z RPO WP. Specjalne panele znajdują się nie tylko na dachu terminalu, ale także na elewacji budynku, natomiast w oknach zamiast tradycyjnych rolet pojawiły się solarne żaluzje. Dzięki temu port w Jasionce wygląda trochę jak kosmiczna baza, ale cel inwestycji był całkiem przyziemny – chodziło o ograniczenie wydatków na energię elektryczną. A tej lotnisko potrzebuje sporo. Teraz znaczną część tego zapotrzebowania zapewniają fotoogniwa, co oznacza, że każdego roku lotnisko zaoszczędzi około 80 tys. zł.

Na duże oszczędności liczy także dyrekcja Zakładu Karnego w Rzeszowie. Powstała tutaj farma solarna, na którą składa się 350 paneli słonecznych. Codziennie podgrzewają one tysiące litrów wody. W połączeniu z termomodernizacją więziennych murów przyniesie to co najmniej podwójne korzyści. Po pierwsze, rachunki za energię będą niższe nawet o jedną trzecią, po drugie zaś, ekologiczny ślad pozostawiany w atmosferze przez rzeszowskie więzienie zmniejszy się o 400 ton dwutlenku węgla rocznie.

Pozyskiwanie energii ze słońca to specjalność Podkarpacia, a stolicą polskiej fotowoltaiki jest Cieszanów – niewielka miejscowość w powiecie lubaczowskim. To tutaj znajduje się największa spośród działających obecnie w Polsce farm fotowoltaicznych, która powstała w ramach projektu „Promocja wykorzystania odnawialnych źródeł energii poprzez budowę modelowej elektrowni fotowoltaicznej” współfinansowanego z RPO WP na lata  2007-2013. Wprawdzie w innych częściach kraju w trakcie realizacji są już większe projekty i prędzej czy później Cieszanów straci swój nieoficjalny tytuł, jednak podkarpacka gmina na trwałe wpisała się w historię rodzimej energetyki odnawialnej. Ponad 8 tys. paneli o mocy 2 MW rozłożonych na 4 hektarach robi wrażenie i elektryzuje wyobraźnię. Być może jeszcze w tym stuleciu tego typu instalacje staną się nie alternatywnym, a podstawowym źródłem prądu. Na razie farma w Cieszanowie ma być swoistą rezerwą mocy na wypadek awarii głównej sieci i magnesem, który będzie przyciągał do gminy inwestorów.

Siła wiatru i wody

Słońce to nie jedyne bogactwo naturalne województwa podkarpackiego i potencjalne źródło czystej energii. Region może pochwalić się również dobrymi warunkami wietrznymi i wodnymi. Na około 14% powierzchni województwa możliwe jest lokalizowanie elektrowni wiatrowych (zgodnie z zapisami „Wojewódzkiego Programu Rozwoju Odnawialnych Źródeł Energii dla Województwa Podkarpackiego”). Szczególnie korzystne warunki do rozwoju tej formy energetyki odnawialnej panują w powiatach jarosławskim, jasielskim, krośnieńskim i sanockim. Średnioroczna prędkość wiatru w tych lokalizacjach mierzona na wysokości 40 m wynosi 6,7 m/s, a wraz ze wzrostem wysokości rośnie również siła wiatru. To wystarczy do napędzania dużych turbin wiatrowych, takich jak w gminie Orły i Żurawica w powiecie przemyskim. Wybudowany tam park wiatrowy Galicja jest jednym z największych tego typu w Polsce. Ogółem w województwie podkarpackim pracuje kilkanaście parków wiatrowych. Teraz jednak region w większym stopniu niż na duże turbiny przemysłowe stawia na mikrogenerację, czyli niewielkie lokalne elektrownie wiatrowe.

Rozproszony model energetyki wiatrowej, polegający na budowie małych siłowni do zasilania konkretnych gospodarstw domowych czy przedsiębiorstw, jest zbieżny z zapisaną w strategii województwa ideą rozwoju zrównoważonego i uwzględnia lokalne uwarunkowania przyrodnicze oraz społeczne. W województwie podkarpackim dominuje rozproszona zabudowa siedliskowa, a 40% powierzchni regionu stanowią obszary chronione. Z tych powodów władze regionu zdecydowały, że pożądanym i promowanym kierunkiem rozwoju energetyki wiatrowej będzie budowa mikro- i małych turbin. Pierwsze pozytywne przykłady takich inwestycji już są. To chociażby minielektrownia wiatrowa przy Przedszkolu Miejskim „Baśniowa Kraina” w Mielcu. Energia z siłowni o mocy 3,0 kW służy do ogrzewania wody bieżącej w przedszkolu. Dodatkowo wiatrak stał się atrakcją dla dzieci i jest wykorzystywany jako narzędzie dydaktyczne. Maluchy z „Baśniowej Krainy” i innych mieleckich przedszkoli uczą się tego, czym jest ekologia, skąd bierze się wiatr i jak chronić przyrodę.

 

Minielektrownia wiatrowa przy Przedszkolu Miejskim „Baśniowa Kraina” w Mielcu. Fot. archiwum przedszkola
Minielektrownia wiatrowa przy Przedszkolu Miejskim „Baśniowa Kraina” w Mielcu. Fot. archiwum przedszkola

 

Kolejnym ważnym źródłem energii odnawialnej w województwie podkarpackim jest woda. Region przecina kilka rzek – San, Wisłok, Wisłoka, Ropa. To nie przypadek więc, że powstał tutaj największy w Polsce obiekt inżynierii hydrotechnicznej – Zespół Elektrowni Wodnych Solina Myszkowce. Dwie elektrownie szczytowo-pompowe pracujące na dopływie naturalnym mają moc nominalną 200 MW. Do budowy kolejnych porównywalnych z zaporą w Solinie obiektów nie ma warunków, ale rzeczny potencjał regionu umożliwia inwestycje w małe elektrownie wodne, zwłaszcza w powiatach niżańskim, przemyskim i leskim.

Źródła finansowania

Inwestycje w OZE i – szerzej – w gospodarkę niskoemisyjną mogą liczyć na wsparcie z funduszy europejskich oraz krajowych. W ramach III osi priorytetowej Czysta energia RPO WP na lata 2014-2020 wsparcie zyskują przedsięwzięcia, których celem jest zwiększenie udziału OZE w ogólnym miksie energetycznym regionu, modernizacja energetyczna budynków użyteczności publicznej i mieszkalnych, poprawa stanu infrastruktury technicznej (np. przyłączy ciepłowniczych, węzłów cieplnych, systemów oświetlenia) itp. Na realizację tego typu przedsięwzięć podkarpacki samorząd przeznaczy 12% alokacji, czyli ponad 253 mln euro.

Jeszcze większe pieniądze na inwestycje w szeroko rozumianą gospodarkę niskoemisyjną są na poziomie krajowym w ramach Programu Infrastruktura i Środowisko. Kwestie związane z ochroną środowiska, rozwojem OZE czy redukcją strat dystrybucji energii to priorytetowe obszary wsparcia, na które do 2020 r. zostaną przeznaczone potężne środki. Kilka przykładów: 450 mln euro na przedsięwzięcia z zakresu efektywności energetycznej; 100 mln euro na poprawę kogeneracji; kolejne 100 mln euro na inteligentne sieci elektroenergetyczne; 129 mln zł na ogólnopolski system wsparcia doradczego w zakresie efektywności energetycznej i OZE. Ostatni z wymienionych projektów pojawia się w Polsce po raz pierwszy, a za jego realizację odpowiada Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Projekt przewiduje utworzenie ogólnokrajowej sieci ponad 70 doradców. Poprzez różnego rodzaju nieodpłatne usługi będą oni służyć pomocą wszystkim, którzy są zainteresowani skorzystaniem ze wsparcia funduszy unijnych w dziedzinie efektywności energetycznej. Pomoc taka może się okazać szczególnie przydatna dla samorządów lokalnych. Żeby skorzystać z unijnego dofinansowania na wiele projektów termomodernizacyjnych, komunikacyjnych i transportowych, gminy muszą opracować własne plany gospodarki niskoemisyjnej. Jak to zrobić, podpowiedzą doradcy i eksperci NFOSiGW.

OZE przynoszą wielowymiarowe zyski – zarówno środowiskowe, społeczne, kulturowe, edukacyjne, jak i gospodarcze oraz ekonomiczne. Niektóre z nich ujawniają się od razu, inne będą widoczne w perspektywie kilku, kilkunastu lat. Według obliczeń ekspertów do 2020 r. światowa redukcja emisji szkodliwego dwutlenku węgla dzięki wykorzystaniu OZE sięgnie nawet 6,5 mln ton. Swój udział w tym osiągnięciu będzie miał także region podkarpacki.

Waldemar Wierżyński