Umowa zobowiązuje

Tomasz Zieliński, zastępca dyrektora Departamentu Zarządzania Regionalnym Programem Operacyjnym

Nawet po zakończeniu realizacji projektu umowa o dofinansowanie nadal obowiązuje. Kontroli podlega m.in. zachowanie trwałości – mówi Tomasz Zieliński, zastępca dyrektora Departamentu Zarządzania Regionalnym Programem Operacyjnym.

Jak należy interpretować trzy przesłanki wymienione w rozporządzeniu ogólnym, które mogą świadczyć o naruszeniu trwałości projektu?

W przypadku pierwszej sytuacji – czyli zaprzestania działalności lub przeniesienia jej poza obszar wsparcia programu – nie jest trudno stwierdzić, czy doszło do naruszenia trwałości. Jednakże zakończenie działalności nie zawsze jest równoznaczne z naruszeniem tej zasady. Dzieje się tak wówczas, gdy upadłość nastąpi z przyczyn zewnętrznych, np. w wyniku kryzysu. Oczywiście organy kontroli sprawdzają, czy nie mamy do czynienia z tzw. upadłością oszukańczą – czy to nie było zaplanowane bankructwo.

Nasz Regionalny Program Operacyjny wspiera projekty, które są realizowane na obszarze województwa podkarpackiego. Jeśli przedsiębiorca przeniesie linię produkcyjną zakupioną dzięki dofinansowaniu z RPO WP do zakładu zlokalizowanego w innym województwie albo kraju, wówczas zachodzi przesłanka o naruszeniu zasady trwałości.

A kiedy można stwierdzić, że beneficjent uzyskał nienależne korzyści wynikające ze zmiany własności?

Przykładem wskazującym na to, że zaszła druga przesłanka, jest sytuacja, w której beneficjent zbywa infrastrukturę czy środek trwały wytworzony lub zakupiony przy wsparciu finansowym z Programu. Jeśli np. przedsiębiorca z grupy MŚP przed upływem 3 lat od rozliczenia końcowego sprzeda maszynę, którą wcześniej zakupił w ramach projektu, to w jaskrawy sposób narusza zasadę trwałości projektu. Wówczas powinien zwrócić dofinansowanie.

W jakich sytuacjach można stwierdzić, że zaszła zmiana wpływająca na charakter projektu, utrzymanie jego celów?

Niedawno media doniosły, że jeden z samorządowców wybudował drogę na gruntach, które nie zostały wykupione. Właściciel działki upomniał się o swoją własność i fragment drogi musiał zostać rozebrany. W tej sytuacji nie utrzymano celów projektu.

Z naruszeniem trwałości mamy do czynienia także wówczas, gdy dofinansowanie zostało wykorzystane niezgodnie z przeznaczeniem albo pobrane w nadmiernej wysokości. Jedną z sytuacji, które na to wskazują, jest nieosiąganie wskaźników realizacji projektu. Posłużmy się przykładem typowego projektu miejskiego, jakim jest zakup nowego taboru. Do wskaźników produktu zaliczymy np. liczbę zakupionych autobusów. I tu jest sprawa stosunkowo prosta. Powiedzmy, że miasto zobowiązało się do zakupu 5 autobusów. Rzeczowe zakończenie projektu oznacza, że beneficjent wywiązał się z tego zobowiązania i otrzyma refundację środków. Przy czym wszystkie zakupione autobusy muszą przez 5 lat od rozliczenia kursować w tym mieście i przewozić pasażerów.

Sprawa jest bardziej złożona w wypadku wskaźników rezultatu. Może to być np. liczba przewożonych pasażerów. Określona wartość tego wskaźnika powinna zostać osiągnięta maksymalnie po roku od uzyskania płatności końcowej. Wskaźnik na określonym poziomie musi być utrzymany w ciągu kolejnych 4 lat. Tymczasem po 3 latach od zakończenia projektu miasto podaje w przesłanym oświadczeniu, że liczba przewożonych pasażerów jest dwukrotnie mniejsza, niż zakładano.

Przykładem wskaźnika rezultatu w projektach realizowanych przez małe i średnie firmy jest utworzenie określonej liczby nowych miejsc pracy w wyniku przeprowadzonej inwestycji. Jeśli przedsiębiorca zobowiązał się, że zwiększy zatrudnienie – powiedzmy – o 5 osób, to w trzyletnim okresie trwałości powinien utrzymać tę większą liczbę miejsc pracy. Tymczasem po 2 latach okazuje się, że liczba pracowników firmy zmniejszyła się o 4 osoby.

Wartość wskaźników wpływa na wysokość oceny wniosku o dofinansowanie. Dlatego projektodawcy chętnie je „podkręcają”.

Tak, to się czasem zdarza. Dlatego powinni szczególną wagę przykładać do rzetelnego wyliczenia wskaźników na etapie planowania przedsięwzięcia. Sztuczne zawyżenie wskaźników jest równoznaczne z zastawieniem na siebie pułapki. Beneficjent musi w okresie trwałości udowodnić, że je osiągnął. Skrajnie nieodpowiedzialne postępowanie w tym zakresie może nawet grozić zwrotem dotacji. W każdym takim przypadku prosimy beneficjentów o wyjaśnienia. W sytuacji, gdy wskaźniki nie są osiągane, pieczołowicie analizujemy, czy projektodawca w ogóle otrzymałby dotację, gdyby wpisał do wniosku rzeczywiście osiągane wartości. Być może projekt znalazłby się poza listą tych, które otrzymały dofinansowanie.

Pamiętajmy, że projekty muszą się wpisywać w cele Programu. Zdarza się, że niektóre wskaźniki są punktowane właśnie dlatego, że ich suma składa się na ocenę efektywności Programu. W RPO WP również przyjęliśmy wskaźniki, na których osiągnięciu szczególnie nam zależy.

Czy na etapie oceny wniosków można wychwycić projekty oparte na nierealnych założeniach?

Wiele wniosków odpada na etapie oceny eksperckiej, gdy takie nierealne założenia wzbudzą uzasadnione wątpliwości oceniających. Nieraz wnioskodawcy nazbyt optymistycznie patrzą w przyszłość. Czasami starają się o kilkunastomilionowe wsparcie, mając zaledwie 300-400 tys. zł rocznego obrotu. Jest realna obawa, że nie będą w stanie udźwignąć takiego przedsięwzięcia, a później go utrzymać. Nie wspominając już o osiągnięciu nierealnych wskaźników wzrostu zatrudnienia czy przychodów ze sprzedaży.

Wnioskodawcy powinni mieć rzetelnie oszacowane koszty utrzymania wytworzonej infrastruktury. Takie prognozy w studium wykonalności lub biznesplanie wybiegają daleko w przyszłość poza okres trwałości. Dobra infrastruktura wprawdzie poprawia jakość życia mieszkańców i przyciąga inwestorów, ale jeśli nie uda się zwiększyć stałych źródeł przychodu, utrzymanie tych inwestycji może się stać zbyt dużym obciążeniem w budżecie gminy.

Czy często zdarzają się sytuacje, w których beneficjenci, nie potrafiąc utrzymać trwałości projektu, muszą zwrócić dotację?

W poprzedniej perspektywie finansowej to był promil spośród prawie 2,6 tys. wszystkich przedsięwzięć. Z reguły to splot czynników zewnętrznych przyczynia się do tego, że ktoś ma kłopot z osiągnięciem wskaźników. Okres finansowania 2007-2013 to była jednocześnie solidna szkoła korzystania z unijnego wsparcia – widzimy, jak beneficjenci opanowali sztukę planowania i realizacji projektów.

Jest tu jeszcze jeden ważny element: beneficjenci chętnie korzystają z pomocy firm doradczych. Opracowanie studium wykonalności lub biznesplanu z reguły zlecają na zewnątrz. Nie ma w tym nic złego, gdyż wiele firm wyspecjalizowało się w przygotowywaniu takich opracowań. Projektodawcy jednak powinni wiedzieć, co one zawierają i za co płacą. A z tym bywa różnie. Spotykamy się z sytuacjami, gdy dzwonią osoby zaskoczone tym, że muszą spełnić jakieś wskaźniki, lub tym, że po zakończeniu realizacji projektu co roku muszą składać oświadczenie. Świadczy to o tym, że nie przeczytały umów o dofinansowanie, które zawierają wszystkie zapisy dotyczące trwałości projektów i obowiązków informacyjnych po ich realizacji.

Jakie najważniejsze obowiązki nakłada na beneficjentów umowa już po zakończeniu projektu?

Zacznijmy od podkreślenia, że nawet po zakończeniu projektu umowa nadal obowiązuje. Kontroli podlega oczywiście zachowanie trwałości, ale są sprawdzane także inne kwestie. Czy dofinansowanie zostało wydane zgodnie z przeznaczeniem? Czy w projekcie nie został wygenerowany dochód? Czy nie wystąpiła np. niezaplanowana pomoc publiczna? Czy nie mamy do czynienia z okolicznościami umożliwiającymi odzyskanie przez beneficjenta podatku VAT w sytuacji, gdy był on wydatkiem kwalifikowalnym (gdy beneficjent nie miał prawnej możliwości jego odzyskania). Ta sytuacja może się zmieniać w okresie trwałości projektu.

Beneficjenci mają obowiązek archiwizacji i udostępniania organom kontrolnym dokumentów związanych z realizacją projektu, i to w czasie znacznie dłuższym niż okres trwałości. Należy pamiętać o oznakowaniu środków trwałych czy tablicach informacyjnych. Umowa zobowiązuje beneficjentów do zgłaszania wszystkich okoliczności mogących mieć wpływ na zachowanie trwałości projektu.

Jak często Instytucja Zarządzająca RPO WP kontroluje trwałość projektów?

Do kontroli trwałości wybieramy próbkę projektów. Czasami również udajemy się na miejsce realizacji inwestycji. Beneficjenci powinni mieć jednak świadomość, że oprócz Instytucji Zarządzającej RPO WP projekt może zostać skontrolowany przez organy skarbowe, Najwyższą Izbę Kontroli (NIK), Europejski Trybunał Obrachunkowy (ETO). Wszystkim tym organom należy udostępnić dokumentację oraz umożliwić dostęp do wytworzonej infrastruktury czy zakupionych urządzeń.

Nie minęły 3 lata od zakończenia projektu. Co stanie się, gdy kontrola wykaże, że np. w przedsiębiorstwie nie ma już zakupionej za dotację maszyny?

Ustalamy, co się z nią stało. Prosimy przedsiębiorcę o wyjaśnienia. Nie należy od razu zakładać, że została sprzedana. Może czasowo przeniesiono ją do sąsiedniej hali albo innego zakładu na terenie województwa, a więc nie zmieniły się cele projektu. Niemniej o takich sytuacjach beneficjent również powinien informować Instytucję Zarządzającą. W przypadku złamania reguł beneficjent musi zwrócić dotację.

Ważne, aby beneficjent nie wahał się kontaktować z urzędem w sytuacji, jeśli zastanawia go lub niepokoi jakaś kwestia związana z trwałością projektu. Jesteśmy po to, aby informować i służyć pomocą.

Rozmawiał Jerzy Gontarz