By rodzic mógł wrócić do pracy

Poprawa funkcjonowania systemu usług związanych z opieką nad dziećmi do lat 3 powinna wpłynąć na zwiększenie możliwości godzenia relacji praca – życie prywatne, a tym samym przyczynić się do wzrostu zatrudnienia młodych rodziców – mówi Daniel Rzucidło, kierownik Wydziału Aktywizacji Zawodowej EFS WUP w Rzeszowie.

Sytuacja rodziców i opiekunów małych dzieci na rynku pracy jest stosunkowo trudna. Często powrót do aktywności zawodowej nie jest możliwy ze względu na niewielką liczbę miejsc w żłobkach czy klubach malucha. Jakie, w tym kontekście, były założenia naboru w ramach działania 7.4 Rozwój opieki żłobkowej w regionie?

Dofinansowanie można było przeznaczyć na utworzenie nowych żłobków (w tym przyzakładowych) i klubów dziecięcych, a także stworzenie dodatkowych miejsc w już istniejących placówkach. W tym drugim przypadku efektem będzie dostosowanie oferty do rzeczywistych potrzeb. W większych miastach, gdzie istnieje potencjał ludnościowy i infrastruktura, wsparcie prawdopodobnie ukierunkowane będzie na żłobki. Natomiast w mniejszych miejscowościach i wsiach zostanie zapewniona opieka w klubach dziecięcych lub przez dziennych opiekunów. Wnioskodawcy mogli starać się o dofinansowanie na bieżącą działalność, w tym pokrycie kosztów zatrudnienia personelu opiekuńczego, wyposażenia sal czy wyżywienia dzieci. Pozwoli to zminimalizować wydatki związane z pobytem dziecka w placówce, jakie ponosi rodzic. Zwiększenie liczby miejsc opieki dla dzieci do lat 3 ma umożliwić rodzicom bądź opiekunom poszukiwanie zatrudnienia lub powrót do pracy po urlopach macierzyńskich i rodzicielskich.

Kto mógł startować w tym konkursie i jakie warunki trzeba było spełnić?

O dofinansowanie mogły się ubiegać wszystkie podmioty z wyłączeniem osób fizycznych (nie dotyczy to osób prowadzących działalność gospodarczą lub oświatową na podstawie odrębnych przepisów). Głównym warunkiem, jakie musiał spełnić wnioskodawca, było przeprowadzenie analizy sytuacji demograficznej. Musiało z niej wynikać, że liczba nowo utworzonych miejsc opieki nad dziećmi do lat 3 odpowiada na rzeczywiste zapotrzebowanie. Przewidziano też dwa kryteria premiujące. Opracowując dokumentację konkursową, pod uwagę wzięto dane z 2014 r. (nie były wówczas znane z 2015 r.) i na ich podstawie stwierdzono, iż najtrudniejsza sytuacja – brak jakichkolwiek miejsc opieki nad dziećmi do lat 3 – panuje w powiatach: bieszczadzkim, leskim, przemyskim i strzyżowskim. Podjęto zatem decyzję, aby za realizację projektu na tych właśnie obszarach można było uzyskać premię w wysokości 25 punktów. Dodatkowe 5 punktów mógł uzyskać projekt, w którym co najmniej 25% uczestników stanowili bezrobotni rodzice bądź opiekunowie dzieci do lat 3.

Bezpośrednią grupą docelową w tym konkursie nie są dzieci, a właśnie rodzice i opiekunowie. Na czym dokładnie polegał wymóg ich aktywizacji zawodowej?

Zgodnie z regulaminem konkursu celem projektu powinno być zwiększenie poziomu zatrudnienia wśród osób mających utrudniony dostęp do rynku pracy z powodu sprawowania opieki nad dziećmi do lat 3. Nie zaplanowano natomiast możliwości realizacji działań stricte związanych z aktywizacją zawodową rodziców (typu staże zawodowe czy szkolenia ponoszące kwalifikacje i kompetencje). Tym samym przyjęto założenie, że aktywizacja zawodowa osób objętych wsparciem polegać będzie przede wszystkim na umożliwieniu im zmiany statusu na rynku pracy poprzez zarejestrowanie się osób biernych zawodowo jako osób bezrobotnych w powiatowych urzędach pracy lub podjęcie zatrudnienia przez osoby bezrobotne.

Jakich długofalowych efektów można się spodziewać po zakończeniu realizacji projektów?

Poprawa funkcjonowania systemu usług związanych z opieką nad dziećmi do lat 3 powinna wpłynąć na zwiększenie możliwości godzenia relacji praca – życie prywatne, a tym samym przyczynić się do wzrostu zatrudnienia młodych rodziców, umożliwiając im niejednokrotnie pierwsze wejście na rynek pracy. Stworzenie odpowiednich warunków rozwoju zawodowego przyniesie realne korzyści zarówno rodzicom, przedsiębiorcom, jak i całemu społeczeństwu.

Rozmawiała Monika Wierżyńska